zpaplublin.pl

Protestowanie przeciwko nietolerancyjności

Protestowanie przeciwko nietolerancyjności

18.08.2020, 12:01

Nieustająca walka osób LBGT z rządem, który otwarcie nazywa wspomniane właśnie osoby "ideologią", ma miejsce w naszym kraju już bardzo długo. Bezspornie osoby o innej seksualnej orientacji niż heteroseksualizm są bez zmian tzw. narodową mniejszością. Już niezliczoną ilość razy nagłaśniane było w mediach społecznościowych o sytuacji, podczas której nieheteroseksualny facet został pobity przez po prostu przechodnia, któremu jego sposób wyrażania siebie oraz wygląd wyraziście przeszkadzał. Można stwierdzić, że takiego rodzaju zachowania powinny być kategorycznie wzbronione i zasadniczo są. Czyny polskiego rządu z trudem jednak zdefiniować akceptacją, jeżeli skutkują one w pewnym sensie wyodrębnieniem osób LGBT z wszelkich praw. Wyjąwszy w istocie kwestie związaną z dużą ignorancją osób, które liderują krajem. Ten brak wiedzy odnosi się do faktu, iż bezustannie mnóstwo osób wierzy, że osoby o odmiennej seksualnej orientacji są nienormalne, pomimo, iż wielu kompetentnych w tym zakresie specjalistów wyklucza to, jakoby rzekomo np. biseksualizm był chorobą. Taki przejaw jawnego braku wiedzy i akceptacji w niezmiernie okropny sposób krzywdzi wszelkie osoby, które w takowej grupie się znajdują.

Wskutek tego, zarówno geje, lesbijki, osoby transseksualne jak i biseksualne bez ustanku walczą z tym, aby nareszcie okazano im jednakowy szacunek i identyczne prawa, jakie mają osoby heteroseksualne. W ostatnich dniach, przed siedzibą warszawską Kampanii Przeciw Homofobii miał miejsce jeden z takiego rodzaju zamieszek. Areszt działaczki LGBT był główną aferą, z którą związany był ten właśnie protest. Bez wszelkich zamieszek z policją nie obeszło się, tak jak to nierzadko zdarza się. Tego rodzaju konfrontacja stanowczo zupełnie nie powinna się zdarzyć, a jednak bez ustanku, mimo XXI wieku, dochodzi w dodatku do takich zdarzeń, w wyniku których osoba o innej orientacji umiera. W związku z czym to bezsprzecznie władza, czyli osoby, które posiadają spory wpływ na naród powinny nakłaniać do szacunku oraz nieustannie uświadamiać. A tymczasem sam prezydent Polski tytułuje osoby LGBT niejaką ideologią, co zdecydowanie może poskutkować (i w sumie już skutkuje) ogromną nienawiścią i walką. Bez namysłu można oszacować, iż nasz kraj jest obecnie złożony na pół i szczegół ten symbolizuje wielki dylemat. Ten problem można zniwelować tylko i wyłącznie poprzez akceptowanie i tolerowanie drugiego człowieka, niezależnie od tego, jakiej orientacji jest. Wyłącznie tyle i (jak się niestety okazuje) aż tyle.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Wyślij